|
Powtórka Amidy |
|
|
|
Kantor powtarza całą Amidę głośno dla tych, którzy nie są w stanie odmawiać jej sami, aby mogli odpowiedzieć Amen na koniec każdego błogosławieństwa i w ten sposób wypełnić swój obowiązek. |
|
|
Na początku, gdy liturgia nie była jeszcze zamknięta ani spisana, a większość ludzi nie była zaznajomiona z porządkiem modlitw, całe nabożeństwo odbywało się w ten sposób. Kantor sam recytował modlitwy na głos z pamięci, a zgromadzeni słuchali w ciszy i odpowiadali Amen na koniec każdego błogosławieństwa. |
|
|
Gdy układ liturgii został zakończony, a modlący się zaczęli odmawiać modlitwy sami - z Sidurów i Machzorów, które były dostępne, nie zaprzestano jednak powtarzania głośno Amidy - tak jak to miało miejsce w pierwotnej formie nabożeństwa. Tak samo robimy też w naszych czasach, słuchając powtórki Amidy i odpowiadając Amen - powiększając tym nasze zasługi w oczach Nieba. |
|
|
Gdy jest się pod presją czasu np. gdy nie uda się skończyć całej Minchy przed zachodem słońca, można skrócić modlitwy, w taki sposób, że kantor recytuje pierwsze trzy błogosławieństwa głośno, zgromadzeni odpowiadają Amen i mówią Keduszę, po tym kantor i wszyscy modlący się kończą Amidę po cichu. |
|
|
W wielu społecznościach jest zwyczajem odpowiadać "Baruch hu uwaruch szmo - Błogosławiony On i Błogosławione Jego Imię", za każdym razem, gdy kantor wspomina Imię Boga w błogosławieństwach. Niektórzy sprzeciwiają się temu zwyczajowi, ponieważ może prowadzić do niezamierzonego przerwania błogosławieństw, gdzie takie odpowiedzi są niedozwolone (np. w błogosławieństwach przed i po Szema). |
|
|
Każdy powinien uczestniczyć w odpowiedziach w powtórce kantora, nawet jeśli sam nie modli się z innymi w tym momencie. Po błogosławieństwach powinien mówić Amen, gdy kantor mówi Barchu, powinien odpowiedzieć Baruch ADONAJ hameworach...; powinien przyłączyć się do kongregacji, by powiedzieć Keduszę i "Szema Israel...". Jest też zwyczajem przyłączyć się na Aleinu, nawet jeśli nie odmawiało się modlitwy w tym czasie. Wszystko to dotyczy też osoby, która ledwie przechodzi obok synagogi, w odległości, z której słyszy kantora. |