|
|||||||||||||||
|
|
Są rzeczy, które są zakazane na Szabat, chociaż nie są one podobne do awot melachot i nie są one wynikiem melachot. Dlaczego są więc zakazane? Ponieważ jest napisane: (Iz. 58:13) "Jeśli powstrzymasz się (dosł. swoją nogę) w Szabat, by nie zajmować się swoimi sprawami w Mój dzień święty...i uhonorujesz [go] nie chodząc w swoich sprawach i nie podążając za swoimi potrzebami i nie rozmawiając [o nich]". Ze słów "i uhonorujesz [go] nie chodząc w swoich sprawach" nauczają nasi rabini błogosławionej pamięci, że chodzenie w Szabat nie powinno być takie jak chodzenie w dni powszednie. Dlatego nie wolno biegać w Szabat, jednak dla spełnienia micwy wolno biec (ponieważ jest napisane "twoje drogi" tzn. twoje własne sprawy, ale dla potrzeb Nieba - wolno) i wtedy biegnięcie jest nawet micwą. |
||||||||||||||
|
|
A ze słów "nie podążając za swoimi potrzebami", wywnioskowali nasi rabini błogosławionej pamięci, że zakazane są własne potrzeby. Nawet jeśli nie robi się czynności zakazanej, jak np. doglądanie w swojej własności, co będzie potrzebne na następny dzień - także jest zakazane. Podobnie zakazane jest spacerowanie po mieście, w celu wyszukania konia, statku czy wozu do wynajęcia go po Szabacie, jeśli jest wiadomo, że przechadzka służy temu właśnie celowi. Ale pójście aby strzec swojej własności, lub własności przyjaciela jest dozwolone. |
||||||||||||||
|
|
Nie wolno jest "czekać na zmrok w pobliżu techum szabat (granicy, którą wolno przejść w Szabat) to znaczy - iść w Szabat aż na koniec techum szabat, lub w pobliże [tej granicy] i pozostać tam aż się ściemni, żeby po Szabacie szybciej pójść dalej z tamtego miejsca, bo jeśli wyruszy się z tego miejsca dalej to jest oczywistym, że to było celem pójścia [do techum w Szabat]. Jeśli czeka się tam do zmroku, aby zrobić coś, czego nie wolno zrobić w Szabat np. wynająć robotników, albo zerwać owoce, czy przynieść owoce, które są mukce - to [czekanie w tym miejscu na zmrok] jest zabronione. Ale wolno jest czekać na zmrok na granicy techum, aby przyprowadzić zwierzę, bo gdyby stały tam domy, odległe od siebie na 70 amot wolno by było przyprowadzić zwierzę nawet w Szabat. Podobnie wolno przynieść owoce zerwane [wcześniej], które nie są mukce, bo gdyby cała droga była otoczona ogrodzeniem - można by to zrobić nawet w Szabat. I odnosi się to do innych podobnych sytuacji. Wolno iść w Szabat w obrębie techum, do ogrodu, aby po Szabacie zerwać owoce, ponieważ nie jest oczywiste, że to było celem przechadzki, ale ci co widzą idącego, powiedzą, że idzie na spacer, lub idzie by poszukać zgubionego zwierzęcia i gdy już doszedł na miejsce - zadecydował, że zostanie aż do zmroku, by zerwać owoce. |
||||||||||||||
|
|
I z wyrażenia "nie rozmawiając [o nich]" wywnioskowali nasi rabini błogosławionej pamięci, że rozmowy w Szabat nie mogą być takie, jak w dzień powszedni. Stąd nie wolno mówić : "zrobię te rzecz jutro" czy "kupię tę rzecz jutro". Dotyczy to rzeczy, których nie wolno w żaden sposób zrobić w Szabat. Ale o rzeczy, która w jakiś sposób może być zrobiona w Szabat, nawet jeśli w tym momencie nie jest to możliwe - wolno [rozmawiać]. Dlatego wolno powiedzieć "pójdę jutro do jakiegoś miejsca", pod warunkiem, że nie da się do zrozumienia, że będzie się podróżować wozem i nie będzie się mówić o tym zbyt dużo. Nie wolno też zbyt dużo mówić o rzeczach bez wartościowych. Nie wolno rozmawiać w Szabat o rzeczach, powodujących ból. Nie wolno obliczać na głos rachunków w Szabat, czy przyszłych, czy też przeszłych, które są jeszcze aktualne np. [nie może ktoś powiedzieć] "tyle a tyle zapłaciłem za wynajęcie robotników do pracy przy tym budynku", bo jeśli cięgle jest im jeszcze winien jakąś sumę - musi pamiętać o tym rachunku - nie wolno [mu o tym rozmawiać]. Ale wolno obliczać ustnie rachunek, który nie ma już żadnego odniesienia, pod warunkiem, że nie mówi się o tym zbyt dużo, bo nie wolno rozmawiać w Szabat zbyt dużo o rzeczach mało ważnych. |
||||||||||||||
|
|
Z wyrażenia "twoje potrzeby" nauczają nasi rabini błogosławionej pamięci, że zakazane jest [zaspakajanie materialnych] potrzeb człowieka, ale [duchowe] - potrzeby Nieba są dozwolone. Dlatego wolno udać się do granicy techum [i czekać tam na koniec Szabatu] jeśli jest to dla spełnienia micwy. Wolno więc doglądać spraw społeczności w Szabat, np. udać się do władz, [by rozmawiać w sprawach społeczności], bo potrzeby społeczności są jak potrzeby Nieba. Wolno też rozmawiać z nauczycielem na temat dziecka, czy zechce przyjąć go jako ucznia Tory, a nawet [ucznia do] rzemiosła, gdyż to też jest micwa, bo jeśli nie będzie znał rzemiosła, aby się utrzymywać, zwróci się ku rozbojowi. Ale nie wolno wynajmować nauczyciela w Szabat, bo wynajmowanie jest zakazane przez rabinów i nie wolno tego robić nawet dla spełnienia micwy. To co jest zabronione [w oparciu o wers Iz. 58:13] jest dozwolone tylko dla spełnienia micwy. Wolno ogłosić w Szabat o znalezionej zgubie, bo oddanie zguby jest micwą. |
||||||||||||||
|
|
Z wyrażenia "nie rozmawiając [o nich]" nauczają nasi rabini błogosławionej pamięci, że samo rozmawianie [o mało ważnych sprawach] jest zakazane, ale rozmyślanie jest dozwolone. Dlatego wolno rozmyślać o interesach. Ale ze względu na oneg szabat - rozkosz Szabatu, jest to micwą aby nie rozmyślać o nich w ogóle, aby było tak, jak gdyby cała praca była ukończona; tak jak jest napisane (Ex. 20:9) "Sześć dni będziesz pracować i wykonasz całą swoją pracę". A przecież nie może człowiek skończyć całej swojej pracy w ciągu jednego tygodnia, ale w każdy Szabat człowiek powinien uważać, że cała jego praca jest wykonana. I nie ma większej rozkoszy Szabatu nad tę. I z całą pewnością nie powinien rozmyślać o rzeczach, które powodują problemy lub zmartwienie. |
||||||||||||||
|
|
Wolno powiedzieć robotnikowi "czy sądzisz, że będziesz mógł pracować dla mnie wieczorem?", pomimo tego, że jest oczywistym, że on rozumie przez to, że będzie wynajęty do pracy (melacha) na wieczór, ponieważ tylko dosłowne wyrażenie jest zakazane. Ale nie można powiedzieć mu "bądź gotów [do pracy dla] mnie wieczorem", bo to jest dosłowne wyrażenie [dotyczące] wynajmowania. |
||||||||||||||
|
|
Gdy pracownik jest wynajęty, aby strzegł jakiejś rzeczy, nie wolno mu wziąć zapłaty za pracę w sam Szabat. Ale jeśli był wynajęty na tydzień albo miesiąc - wolno mu wliczyć w zapłatę także należność za Szabat. |
||||||||||||||
|
|
Nie wolno dać podarku przyjacielowi, jeśli nie jest to rzecz na potrzeby Szabatu. I podobnie nie wolno dać zastawu przyjacielowi, chyba, że jest to potrzebne do spełnienia micwy, lub jest to na potrzeby Szabatu. I nie wolno powiedzieć "oto twój zastaw", ale po prostu daje się ten przedmiot. |
||||||||||||||
|
|
Zwykłymi dokumentami, takimi jak: dokumenty dotyczące długów, rachunkami, listami z pozdrowieniami - nie wolno zajmować się nawet bez czytania ich. Mimo tego, że tylko rozmyśla się nich - jest to zakazane. Bo rozmyślanie o interesach jest dozwolone tylko, gdy jest oczywistym, że nie myśli się o rzeczach zakazanych. Ale w tym przypadku, gdy jest wiadome wszystkim, że rozmyśla się o rzeczach zakazanych - jest to zakazane z powodu "podążania za swoimi sprawami". Jeśli przysłano komuś list i nie wiadomo, co jest w środku - wolno go otworzyć, bo może być w nim rzecz ważna dla czyjegoś życia, ale nie czyta się go na głos. Ale jeśli wiadomo, że są tam tylko rzeczy dotyczące interesów - nie wolno nawet się tym interesować i nie wolno też go brać, ponieważ jest to mukce. |
||||||||||||||
|
|
Jeśli na ścianie lub tablicy jest jakiś rysunek czy portret i pod spodem jest podpisane "to jest portret osoby X" - nie wolno czytać tego podpisu w Szabat. Nie wolno nawet interesować się tym bez czytania. Podobnie książki o wojnach, książki o historii światowych królów, książki o przygodach i anegdotach, takie jak Sefer Imanuel i oczywiście historie miłosne - nie wolno czytać ich w Szabat, ani nawet interesować się nimi, bez czytania ich [na głos]. A nawet w powszednie dni jest to zakazane, ze względu na "posiedzenie szyderców" (Ps. 1:1) i to nawet jeśli są napisane w świętym języku (hebrajskim). A co do historii miłosnych jest dodatkowy zakaz, bo pobudzają one jecer hara. Ale te książki historyczne, które zawierają pouczenie moralne i bojaźń przed Niebem, jak np. Sefer Josipon i podobne, nawet jeśli są napisane w obcym języku - wolno je czytać także w Szabat, tylko nie nazbyt dużo. |
|
|
Nie wolno odmierzać w Szabat żadnej rzeczy, jeśli jest taka potrzeba, chyba, że jest to dla spełnienia micwy. |
|
|
Jeśli jest niebezpieczeństwo poniesienia straty finansowej, wolno rozmawiać o tej sprawie - czy to z Żydem czy z nie-Żydem. |
|
|
Nie wolno powiedzieć nie-Żydowi, by wykonał jakąkolwiek rzecz, która zabroniona jest do zrobienia Żydowi, bo powiedzenie tego nie-Żydowi to szewut [zakaz rabiniczny]. Nie wolno nawet sugerować zrobienia czegoś. Nie wolno też mówić nie-Żydowi w Szabat, by zrobił coś po Szabacie; nie z powodu szewut, bo praca byłaby wykonana w czasie gdy wolno ją robić, ale z powodu "podążania za swoimi sprawami" (Iz. 58:13); dla potrzeb spełnienia micwy nie jest to zabronione. |
|
|
Nawet jeśli nie-Żyd sam chce zrobić jakąś [zakazaną w Szabat] pracę dla Żyda, Żyd powinien go powstrzymać. Należy na przykład powstrzymać nie-Żyda, który chce usunąć zwęglony knot ze świec, aby się ładniej paliły. |
|
|
Gdy ktoś widzi, że mógłby ponieść stratę materialną, np. gdy beczka z winem zaczęła przeciekać itp., wolno mu zawołać nie-Żyda, chociaż wiadomo, że nie-Żyd z pewnością to naprawi i to nawet przez wykonanie zakazanej pracy, wolno [skorzystać z takiej pomocy] pod warunkiem, że Żyd będzie uważał, by nie powiedzieć nawet aluzyjnie, że zleca mu naprawę. I wolno tak zrobić tylko, gdy strata materialna mogłaby być poważna. |
|
|
Czynność, która nie jest zakazaną pracą, a jest tylko zakazana przez rabinów (szewut), jeśli jest to na potrzeby spełnienia micwy, albo na potrzeby chorego - wolno powiedzieć nie-Żydowi, aby ja wykonał. Stąd praktykuje się czasem zwyczaj wysyłania nie-Żyda w Szabat, aby przyniósł piwo czy inną rzecz na potrzeby Szabatu, nawet w miejscu, gdzie nie ma eruwu. Ale wolno to robić tylko gdy istnieje poważna przyczyna i gdy nie ma nic [innego] do picia - dla samej przyjemności nie jest to dozwolone. Nie wolno powiedzieć nie-Żydowi, by przyniósł coś spoza granicy techum i nie wolno korzystać z takiej rzeczy w Szabat. Niektórzy utrzymują, że w przypadku, gdy może dojść do straty materialnej - wolno skorzystać z pomocy nie-Żyda, np. by przenieść towar, by nie został zniszczony przez deszcz. Można opierać się na tych opiniach, w przypadku zagrożenia poważną szkodą. |
|
|
Gdy jest zimno, wolno powiedzieć nie-Żydowi, by rozpalił w piecu, ponieważ wszyscy mogą być chorzy z powodu zimna. Ale jeśli sytuacja nie zmusza - nie robi się tego. Nie wolno też pozwolić nie-Żydowi by rozpal piec w Szabat po południu, aby było ciepło w nocy. |
|
|
Nie wolno posyłać nie-Żyda poza techum, by powiadomił krewnych zmarłego, lub wezwał kogoś do wygłoszenia mowy pogrzebowej. |
|
|
Jeśli nie-Żyd przynosi do Żyda plony jako zapłatę (bądź dług) i Żyd daje mu klucz do magazynu, nie-Żyd może wymierzyć i wyliczyć to tam, ponieważ zajmuje się on wtedy pracą dla siebie, bo plon ten nie należy do Żyda dopóki nie jest odmierzony. A Żydowi wolno wtedy tam stać, aby nie został oszukany, pod warunkiem, że nie będzie rozmawiał o interesie. Ale jeśli nie-Żyd przyniósł plon, który należy do Żyda - to nie wolno powiedzieć nie-Żydowi, by rozładował i wniósł do magazynu. A nawet jeśli nie-Żyd sam chciałby to zrobić - należy go powstrzymać. |
|
|
Jeśli nie-Żyd robi ser z mleka, które należy do niego, a Żyd obserwuje dojenie i wyrób sera, aby był dozwolony [do jedzenia] dla Żydów i by można było kupić ten ser po Szabacie, pomimo tego, że intencją nie-Żyda jest sprzedanie sera Żydowi - wolno [Żydowi doglądać tę pracę], ponieważ ser należy ciągle do nie-Żyda i robi on pracę dla własnej korzyści. I wolno nawet powiedzieć nie-Żydowi, by zrobił to w Szabat, bo wolno jest powiedzieć nie-Żydowi "zrób swoją pracę", nawet jeśli wyniknie z tego korzyść dla Żyda. |
|
|
Nie-Żyd, który kupił towar od Żyda i przyszedł w Szabat, by go odebrać - to jeśli to możliwe - należy tego uniknąć. [Aby nie stwarzać wrażenia dla osób obserwujących, że Żyd sprzedał to w Szabat.] |
|
|
Ten, kto ma w Szabat jarcajt (rocznicę śmierci bliskiego) i zapomniał zapalić świeczkę na pamiątkę zmarłego - może powiedzieć nie-Żydowi aby to zrobił, ale przed zmrokiem [w piątek] a nie w sam Szabat. |