<-- Powrót

 

 

Przyjmowanie daru Tory

Szawuot jest nazwany w naszych modlitwach "czasem nadawania naszej Tory." W jakim sensie Szawuot, który obchodzimy obecnie jest "czasem nadawania naszej Tory?" Oczywiste jest, że wydarzyło się to jakieś trzy i pół tysiąca lat temu? Słyszałem od mojego nauczyciela błogosławionej pamięci, że nie powinniśmy myśleć, że to czas przechodzi obok nas, ale że raczej my przesuwamy się przez czas. Na przykład w rzeczywistości jest tylko jeden Szabat, a my poruszamy się w tygodniowym cyklu i ponownie doświadczamy tego Szabatu tydzień po tygodniu. Podobnie w rzeczywistości jest tylko jeden Szawuot i w naszym cyklicznym podążaniu przez czas (który nazywamy przemijaniem lat) wracamy znowu i znowu do tego samego Szawuot - dokładnie do tego momentu, kiedy Tora była nadawana. Nie jest to tylko pamiątka wydarzenia z przeszłości, ale rzeczywisty czas dawania Tory. Powinniśmy naprawdę, wkładając w to wysiłek, ponownie doświadczyć nadawanie Tory teraz - tego dnia. 

Zdobywanie Tory 

"Czas nadawania naszej Tory." Można wziąć tylko wtedy, gdy coś jest dawane; można kupić tylko wtedy, gdy jest sklep, gdzie sprzedawany jest towar. Ale nawet jeśli jest sklep potrzeba jeszcze pieniędzy; jeśli ma się już pieniądze trzeba jeszcze wejść do sklepu; a gdy już się weszło trzeba jeszcze dokonać zakupu. Podobnie w czasie nadawania Tory jeśli chcesz otrzymać Torę musisz być najpierw w miejscu Tory, to znaczy w Bet hamidrasz (Domu nauki), następnie musisz zapłacić - intensywnym wysiłkiem, następnie zaś musisz wziąć Torę - do serca. Jak powiedział Eliezer Ben Poira do króla Janaja (Kiduszin 66a): "Tora jest zrolowana i leży w rogu, ktokolwiek chce się uczyć może -przyjść i uczyć się." Ale kto chce? 

Precyzyjność 

Pijut (poemat) na drugi dzień Szawuot przedstawia w poetycki sposób dlaczego Tora nie była dana wielkim ludziom z wcześniejszych generacji, takim jak Adam, Noe, Abraham, Jichcak czy Jaakow. Jest pokazane jak Tora odrzuca każdego po kolei, znajdując w nim jakiś powód do krytyki. Mój nauczyciel błogosławionej pamięci podkreślał cudowną precyzję, z którą Tora określa drobną wadę [każdego z nich], przez którą Tora nie może być im dana, nawet na ich tak wysokim poziomie. Ale Rabi Mosze Chajim Luzzatto napisał, że boskie światło jest nieograniczone, ograniczenie jest tylko w tym kto przyjmuje, kogo "okna" są zaciemnione przez jego własną niegodziwość. W takim przypadku możemy zapytać co to za wyzwanie, które byłoby zbyt wielkie dla Tory? Przecież jej światło z pewnością łamie wszystkie bariery? Wyjaśnienie może znajdować się w następującym rozumowaniu. Raszi pisze na werset (Deut. 30:19) "Wybierz życie": uczę cię wybierania życia, jak człowiek, który mówi do swojego syna 'Wybierz dobrą część z mojego majątku do odziedziczenia', a następnie stawia go przed najlepszą częścią i mówi do niego 'To jest to, co powinieneś wybrać'. 

Trzy stopnie 

Możemy tu rozróżnić trzy stopnie: 1) "uczę cię wybierać życie". Światło Boga nie ma ograniczeń i ten, kto je widzi nie ma wątpliwości, że prawda jest realnością, z fałsz nie istnieje. W tym znaczeniu mówi Midrasz "Abraham rozpoznał Boga z samego siebie" (Wajikra Raba 14:2) Jest możliwe dla człowieka, by rozpoznał prawdę, bez skorzystania z daru Tory. 2) Ale co jeśli serce jest zablokowane, a okna zaciemnione? Wtedy jeśli ktoś zrobi w sercu otwór, nawet tak mały jak ucho od igły - przyciąga pomoc z Nieba, która "stawia go obok najlepszej części." To jest to, co jest rozumiane przez "dawanie Tory." 3) Nawet po tym jak cały Izrael był wzięty za rękę i postawiony obok najlepszej części - Tora już była dana - ciągle jest ryzyko, że człowiek nie rozpozna, co zostało mu ukazane, jego serce jest zbyt zaciemnione. Ale jeśli jego czyny są dobre i uczy się Tory i musaru (etyki), może uzyskać dodatkową pomoc z Góry; Bóg powie do niego (poprzez Torę) "Wybierz to." To jest dar Tory dla każdego indywidualnie. Po tym wszystkim ciągle jeszcze człowiek musi zaakceptować Torę aktywnie, rozniecić swoje uczucia i sprowadzić Torę do swojego serca. Tora dana, ale nie przyjęta jest jak nie dana. Rezultat jest taki sam: nie mamy jej. Faktem jest, że Bóg daje Torę każdemu z nas, ale przez naszą własną głupotę zwracamy Mu ją z powrotem, jak gdyby mówiąc: "Nie chcę jej." Własnymi rękami pozbawiamy się naszego "daru Tory." 

Czubek igły 

W modlitwach porannych, mówimy: "Przez naszych praojców, którzy zaufali Tobie i którym dałeś prawa życia, zmiłuj się nad nami i ucz nas, Ojcze nasz, miłosierny Ojcze, zmiłuj się nad nami i włóż w nasze serca [umiejętność] rozumienia, uczenia i nauczania... wszystkich słów Twojej Tory..." Autor Tanji zaznacza, że w tym miejscu zasługi Praojców są wspomniane tylko w odniesieniu do uczenia się Tory, przyjmowanie Tory do naszych serc jest wyłącznie naszą zadaniem. Ale jak możemy prosić Boga, by włożył to w nasze serca? Bojaźń przed Bogiem jest jedyną rzeczą, którą możemy osiągnąć wyłącznie przez nasze własne wysiłki. Potrzebny jest tylko "otwór wielkości czubka igły" z naszej strony - a ten "otwór" to właśnie modlitwa do Boga i błaganie Go, by pomógł nam zdobyć Torę. Gdy stoimy przed Bogiem i błagamy Go jak dziecko prosi ojca - otwieramy nasze serca i nawet jeśli ten otwór jest maleńki - pomoc z Nieba jest niezmierna. 

Rozpoznawanie źródła 

Tak samo rzecz ma się ze wszystkimi darami, które otrzymujemy z Nieba. Gdy zwracamy się do Boga i uznajemy, że On jest źródłem daru - zyskujemy zasługę, potrzebną, by być obdarowanymi (tą rzeczą.) Słyszałem słowa mówione w imieniu Rabiego Jeruchama Levovitz z Miru, że cud z rozcięciem Morza Czerwonego nie polegał tyle na samym rozcięciu morza - cuda tak wielkie jak ten dzieją się wokół nas każdego dnia, a my ich nie zauważamy. Cudem było to, że Żydzi docenili wielki dar, który otrzymali. Podobnie nie jest największą rzeczą fakt, że Tora jest dawana - odkryciem i cudem jest to, że uświadamiamy sobie, że Tora jest dawana nam. 

Intensywność studiowania 

Przyjmowanie Tory nie jest łatwą rzeczą, Rabi Simcha Zisel Sieff napisał, że człowiek rozumie słowo z Tory tylko wtedy, gdy odczuwa, że jest mu ono tak bliskie, jak bliskie są mu jego własne idee. Rozumienie jest wynikiem głębokiego przemyślenia, a to z kolei dzieje się jako wynik siły dążenia do zdobycia tej wiedzy. Znajdujemy więc: (Ps. 1:2) "Tora Boga jest jego rozkoszą" i dalej: "i o swojej Torze" - o swojej własnej Torze - "będzie rozmyślał dniem i nocą" - i tylko wtedy ją zrozumie. W każdej dziedzinie nauki intensywność studiowania musi zmagać się z naturalnym lenistwem. Tym bardziej jeśli chodzi o etykę (musar), która ze swojej natury musi przeciwstawiać się wszystkim cechom w człowieku (midot) - wymagana intensywność studiowania jest ogromna, ale i opór jest równie silny. Siła pożądania musi być dosyć wielka, by przeciwstawić się temu wszystkiemu. Możliwość jaką ma pożądanie, by zapanować nad intelektem jest bardzo dobrze znana z powiedzenia Rabinów (Sanhedryn 63b) "Izrael służył bożkom tylko bydali upust publicznie niemoralności." Po ich wielkim osiągnięciu w przyjęciu Tory ich najniższe pożądania ujawniły się do tego stopnia, że mogli zejść na poziom, który Tora nazywa bałwochwalstwem. Co możemy powiedzieć my, z naszymi drobnymi osiągnięciami, którzy jeszcze nawet nie zaakceptowaliśmy Tory?! 

Niekończący się cykl 

Możemy znaleźć pocieszenie w jednej rzeczy. Istnieje plan działań o wielkiej doniosłości. Tora mówi (Deut. 11:27): "Błogosławieństwo, że słuchasz micwot HASZEM twojego Boga..." Rabi Simcha Zisel napisał w oparciu o Zohar, że Tora nie mogła odkryć prawdziwej nagrody za spełnianie przykazań, bo gdyby ludzie byli tego świadomi - niemożliwa byłaby prawdziwa służba Bogu. "Gdyby nagroda była znana, nie można by prawdopodobnie wypędzić z serca przyjemności... Tak więc werset "Błogosławieństwo, że słuchasz... oznacza, że błogosławieństwo jest w zrozumieniu. ['Słuchać' w hebrajskim często oznacza 'rozumieć'.] I to jest najwyższa przyjemność, której można doświadczyć na tym świecie. Im większy wysiłek wkłada ktoś w próbę zrozumienia - tym bardziej HASZEM pomaga mu, by rozumiał coraz lepiej... Rozumienie prowadzi do większej przyjemności, a przyjemność prowadzi do większego rozumienia - w nigdy nie kończącym się procesie." Tak więc mamy wspaniały i głęboki plan działań. Studiowanie Tory prowadzi do duchowej przyjemności, a ta do jeszcze intensywniejszego zagłębienia się w naukę, to z kolei do jeszcze większej przyjemności - i tak dalej w nie kończącym się cyklu. Ta radość to nagroda za Torę w tym świecie i jest to pokrewne przyjemności Przyszłego Świata - niewypowiedziana wspaniałość "istnienia." To jest w rzeczywistości jedyna droga, by przeciwstawić się skłonności do złego, jak mówią nasi Rabini (Kiduszin 30a) "Stworzyłem skłonność do złego i stworzyłem Torę, dla naprawiania tej [skłonności]." Tak więc jedyny sposób, aby otrzymać Torę to uczenie się Tory. Ten kto studiuje intensywnie uczy się więcej, ten kto wkłada większy wysiłek, otrzymuje jeszcze więcej. Ten kto ani nie wkłada wysiłku, ani nie studiuje, ani nie uczy się musaru, ani Tory - w ogóle nigdy nie otrzymał Tory. Szczęśliwy jest ten, który ją otrzymał! 


tłumaczenie Ewa Gordon z: 
Rabbi Eliyahu E. Dessler, Strive for truth!, rendered into English and annotated by Aryeh Carmell, Feldheim Publishers, Jerusalem, New York, 1988
.