|
Przyczyny pośrednie i przyczyny podstawowe
<--
(do parszat "Bo")
Powiedzmy, że jakiś człowiek przebywa długą drogę ze swojego rodzinnego miasta do Jerozolimy. Przypadkiem spotykam go i pytam: "O, cześć! Co cię tu sprowadza?" Jeśli odpowie: "Samolot", zrozumiem, że unika prawdziwej odpowiedzi. Ale jeśli powie: "Nauka Tory", to będzie dobra odpowiedź. Nie pytałem o przyczynę pośrednią - Boeing jet lub coś innego - ale o właściwą przyczynę, cel, który ów człowiek miał na myśli przyjeżdżając tu.
Wydaje się to bardzo proste. Ale jakże często przeoczamy tę różnicę, omawiając nasze codzienne sprawy? Okazuje się, że zwykle poświęcamy prawie całe nasze zainteresowanie pomocniczym przyczynom rzeczy i bardzo mało myślimy o właściwych przyczynach. Kiedy ktoś zachoruje, uchowaj Boże, pytania, które zadajemy, skierowane są zazwyczaj na przyczyny pośrednie: Jak on złapał tą chorobę? Jakie były okoliczności? Czy był osłabiony, itd.? Nawet jeśli postawione pytanie brzmi: Dlaczego zachorował?, wciąż myślimy w kategoriach przyczyn drugorzędnych. Jedynie bardzo rzadko zadajemy pytanie: Dlaczego Haszem pozwolił mi złapać tęą chorobę?
Materialistycznie nastawiony człowiek widzi we wszystkim jedynie rękę przypadku. Nie może pojąć ostatecznych celów. Z drugiej strony, duchowa osoba jest przede wszystkim zainteresowana celem, a o wiele mniej pośrednimi przyczynami. Dla takiego człowieka jest jasne jak słońce w południe, że wszystko, co dzieje się na świecie ma duchowy cel. Może to być przebudzenie nas, nauczenie czegoś, lub rzucenie nam wyzwania. Możemy być niemal pewni, że ma to coś wspólnego z celem, dla którego jesteśmy na tym świecie, a którym jest uświęcenie Imienia Boga i objawienie Jego wielkości. Zobaczmy, jak nasi Mędrcy odpowiadają na pytanie: "Skąd ta rzecz pochodzi"?
Ostatnią plagą przed śmiercią pierworodnych była plaga ciemności. W Midraszu (Szmot Raba 24:2) nasi Mędrcy pytają: Skąd wzięła się ciemność? Jest na ten temat spór pomiędzy Rabim Jehudą a Rabim Nechemią. Rabi Jehuda mówi, że przyszła ona z ciemności w górze - ciemności, którą Bóg okrywa Swoją chwałę, jak mówi wiersz: "Czyni ciemność Swoją kryjówką..." (Psalm 18:12) Rabi Nechemia mówi natomiast, że ciemność ta pochodzi z ciemności w dole - ciemności gehinom - jak mówi werset: "I ziemia pokryła się ciemnością, cieniem śmierci i chaosem" (Job 10:22).
Maharal (Gwurot Haszem, rozdz. 34) wyjaśnia, że ciemność oznacza nieistnienie. Są w człowieku dwie formy 'nieegzystencji'. Skoro jest on istotą stworzoną, z pewnością był taki czas, kiedy nie istniał. Jest to istotny deficyt już w samej definicji człowieka. W dodatku, w każdym człowieku znajduje się niedostatek wywodzący się z tych wszystkich rzeczy, które człowiek zrobił źle podczas swojego życia i całego czasu, który stracił. To również są formy nieegzystencji. Oznacza to, że z Bożego punktu widzenia, życie człowieka jest przerwane przez pewne obszary ciemności - 'nieegzystencji'.
Pierwszą formę nieistnienia tj. fakt, że był taki czas, kiedy człowiek nie istniał, nasi Rabini nazywają "ciemnością z góry", wyższą ciemnością. Kiedy rozważamy ten fakt, zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że cały świat jest, sam w sobie ciemnością. Cała nasza egzystencja jest otoczona przez ciemność. Istniejemy jedynie dlatego, że pełnia Bożej chwały jest zakryta. Druga forma ciemności - ciemność gehinnom - uczy nas, że czyny człowieka przestają mieć prawdziwą egzystencję, jeśli są skażone przez zło.*
Plaga ciemności, jak wszystkie plagi, ma nas czegoś nauczyć. Dysputa między Rabim Jehudą a Rabim Nechemią jest o tym, z którego aspektu ciemności mamy się więcej nauczyć. Czy jest to: zastanawianie się głęboko nad nicością człowieka, jakiego pochodzenia jest nicość?
Czy też: rozważanie próżności czynów człowieka i jego niepowodzeń we właściwym działaniu? (To wydaje się być intencją Maharala w jego omówieniu tego midraszu).
Prawdziwe przyczyny
Widzimy, że kiedy Chazal zadają pytanie "skąd to się wzięło?", wyraźnie mówią o ostatecznych przyczynach. Lekcja, której musimy się nauczyć z jakiejś rzeczy lub wydarzenia, jest jego ostateczną przyczyną - celem, dla którego zostało przywiedzione na świat.
Prawdziwe przyczyny wydarzeń to przyczyny duchowe. Jeśli mielibyśmy na przykład zapytać, co spowodowało śmierć pierworodnych w Egipcie, bezcelowym byłoby szukać bakterii lub innych przyczyn naturalnych. To nie były przyczyny, ale raczej skutki. Siłą, która zabiła pierworodnych i spowodowała wyzwolenie z Egiptu, była odwaga Żydów w zabijaniu baranka na ofiarę pesachową przed samymi oczami Egipcjan. Wcześniej, faraon pytał, dlaczego muszą podróżować trzy dni drogi od Egiptu, aby złożyć ofiarę Haszem? Sugerował, że mogliby zrobić to w samym Egipcie. Odpowiedź Moszego brzmiała: "Nie byłoby właściwym zrobić coś takiego. Jest odrażającym dla Egiptu [ich boga] to, co składamy na ofiarę naszemu Bogu. Gdybyśmy zarżnęli na ich oczach odrazę Egiptu, z pewnością by nas ukamienowali" (Szmot 8: 21-22).
Jednakże, gdy Bóg dał Izraelowi przykazanie zabicia ofiary pesachowej, nakazał im zarżnąć ją na oczach Egipcjan. I nie tylko to, ale kazał im też trzymać baranka w swoich domach przez cztery dni przed samą ofiarą, aby ich intencja była widoczna dla wszystkich (Szmot 12:3-6). Kiedy Mosze to usłyszał, był zdumiony. Powiedział Bogu: "Panie Wszechświata! Jakże mogę prosić ich o zrobienie czegoś takiego? Czy nie wiesz, że Egipcjanie czczą baranka? Jeśli zabijemy go na ich oczach, ukamienują nas!" Na to Bóg odpowiedział: "Izrael nie opuści tego miejsca, zanim nie zarżnie bogów Egiptu przed ich oczami i nie pokaże wszystkim, że ich bogowie są bez wartości" (Szmot Raba 16:3). Tej samej nocy kiedy zjedli ofiarę pesachową - korban Pesach, śmierć przyszła na pierworodnych Egipcjan. Co było przyczyną ich śmierci? Bóg stawia to jasno: "Wy zabiliście korban Pesach, a ja zabiłem pierworodnych" (Szmot Raba 15:12).
* Dla wyjaśnienia tego konceptu zobacz esej "Test Adama i lekcja dla nas, która wypływa z testu", paragraf "Rozwiązanie Rambama".
tłumaczenie Katarzyna Czerwińska z:
Rabbi Eliyahu E. Dessler, Strive for truth!, rendered into English and annotated by Aryeh Carmell, Feldheim Publishers, Jerusalem, New York, 1988.
|