|
Dyskusja
o wolnej woli cz. 2
Wybieranie życia
Jeśli jesteśmy przygotowani by czytać Torę nieco głębiej niż zwykle, możemy zobaczyć w Niej tę ideę jasno wyrażoną w wersecie dotyczącym ludzkiego wyboru: "Kładę przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo
i przekleństwo; wybieraj życie, ażebyś żył..." (Deut. 30:19) "Życie i śmierć" zawierają wszystko, co człowiek miał "dane" - wszystkie cechy charakteru i wrodzone tendencje, jego wychowanie i otoczenie, wszystkie te rzeczy, które zdeterminowały to, co on nazywa "życiem", to, co przedstawia mu się jako "dobre" i "prawdziwe"; również to, co on nazywa "śmiercią", "złem" i "fałszem".
Wszystkie te rzeczy były "położone przed tobą"; są one "dane" w ludzkiej sytuacji życiowej, istnieją niezależnie od jakichkolwiek działań z naszej strony, jak wszystkie inne aspekty naszego otoczenia. Ale jest napisane: "wybieraj życie".
"Wybieranie życia", wybieranie prawdy i realności, to jest coś co człowiek może zrobić sam i robi to, nie będąc pod wpływem żadnych zewnętrznych czynników.
Bojaźń przed Bogiem
To jest też znaczenie słynnego powiedzenia rabinów: (Berachot 33b) "Wszystko jest z Nieba oprócz bojaźni przed Niebem".
"Wszystko jest z Nieba": wszystko, co spada na człowieka, wszystko, co determinuje, gdzie jego wybór będzie miał miejsce, poziom jego wyboru, tak samo jak i rodzaj prób, którym będzie poddawany - wszystko to jest z Nieba.
Jedyna rzecz, która jest w rękach człowieka, to "bojaźń przed Niebem", a to jest poczucie odpowiedzialności wobec prawdy, którą człowiek może albo przyjąć, albo odrzucić - jak chce.
Bojaźń przed HASZEM - czy jest to strach z powodu namacalnych konsekwencji, czy trwoga wyższego rzędu - jest istotą ustrzeżenia się przed odchyleniem od prawdy. To jest istota wolnego wyboru.
Odpowiedzialność
Jak widzieliśmy, poziom wyboru może być zmieniony przez czynniki zewnętrzne, lub przez poprzednie wybory. Ale jest pomiędzy nimi wielka różnica. Kiedy poziom ten jest zmieniony przez czyjeś własne wybory, człowiek jest odpowiedzialny za nowe sytuacje, które stworzył.
Talmud mówi: "Jeśli człowiek popełnił grzech i powtórzył go, to staje się to dla niego dozwolone". Dozwolone? Nie, wydaje mu się, że jest to dozwolone. Nie walczył już po raz trzeci, widocznie wybór (tak, jak go zdefiniowaliśmy) nie zadziałał, ale człowiek jest odpowiedzialny za swój akt za każdym razem, bo on sam był przyczyną swojej stępionej wrażliwości. Od tej pory będzie on karany na każdy raz, kiedy popełnia ten czyn, chociaż nie stanowi on już dla niego przedmiotu wyboru.
Ale nikt nie jest odpowiedzialny za zło, do którego był przyzwyczajony od urodzenia, jako do wpływu swojego otoczenia, jeśli nigdy nie nauczył się postępować lepiej.
W tym względzie, ma on halachiczny status "porwanego dziecka". Będzie ponosił odpowiedzialność tylko za to, czego mógł i powinien był się nauczyć.
Efekt długoterminowy
Każdy wybór podejmowany przez człowieka ma pewien wpływ na jego całą sytuację, przez całe jego życie;
jeśli jest dobry - to wpływ jest dobry, jeśli zły - zły.
I nie tylko jest to wpływ na niego samego, również na sposób, w jaki wychowuje swoje dzieci, z nieobliczalnymi skutkami.
Krótko mówiąc każdy wybór ma wpływ na cały świat, a ten kto dokonuje wyboru - odpowiada za jego rezultaty. Tak dzieje się w przypadku każdego człowieka
i w przypadku każdego wyboru. Jak wiele dobra można zyskać jednym dobrym wyborem i jak wielka jest odpowiedzialność za każdy zły wybór!
Edukacja i podniesienie Wynika z tego, że zasługa człowieka nie pochodzi
z wszystkich micw i dobrych uczynków, do których był wychowany, ale tylko z jego aktów wolnego wyboru.
Dobre czyny, do których był wychowany nie są jego własnymi, służą jedynie do wyznaczenia miejsca punktu wolnego wyboru. Wszelka nagroda musi więc przypaść tym, którzy go wychowali tak dobrze. Wypełnili oni micwę wychowywania, zapewniając wysoką pozycję jego pierwszego aktu wolnego wyboru. Zasługa Lota
Rabi Noson Cwi Finkel ze Słobódki uczył tej ważnej zasady ze sposobu, w jaki w Torze potraktowany jest Lot. Pisał on, że główną cechą Abrahama była dobroć, do tego stopnia, że każdy, kto z nim żył przyjmował ten sposób postępowania, nawet do tego stopnia, by być gotowym oddać życie za dobroć.
Widzimy to u Lota, który był wychowany w domu Abrahama i nauczył się dobroci tak dalece, że gdy wyszedł do podróżników, którzy przybyli do Sodomy, nastawał, aby zatrzymali się w jego domu, a w momencie zagrożenia, ryzykował nawet swoim życiem, aby obronić ich przed tłumem, grożącym wyłamaniem drzwi. Co za wspaniała dobroć!
Jednak gdy Tora mówi, przez jaki czyn Lot zasłużył na to , aby być uratowanym z Sodomy, jest napisane: "Bóg wspomniał na Abrahama i uratował Lota od zagłady". Na co Bóg wspomniał? Na dobrą rzecz, którą Lot zrobił raz dla Abrahama. Raszi mówi: "Lot wiedział, że Sara jest żoną Abrahama i słyszał, że Abraham [w Egipcie] odnosił się do niej jak do siostry i nie odkrył [Egipcjanom] jego sekretu..."
Z pewnością jest to bardzo dziwne. Oto człowiek naraża życie w szlachetnym celu, a to wydaje się być nie dostrzegane. Wszystko, co jest odnotowane na jego korzyść, to fakt, że nie był zdrajcą; że powstrzymał się przed zdradzeniem własnego wujka, swojego ukochanego nauczyciela - mordercom!
Z tego możemy się nauczyć, że każde zachowanie, które człowiek nabywa jako wynik kształcenia lub przez naśladowanie innych, nie jest liczone jako jego własne i nie będzie przemawiać na jego korzyść w dniu sądu. Tylko to, co jest naprawdę jego własne: fakt, że przezwyciężył swoją złą skłonność w jakiejś sprawie na swoim własnym poziomie; coś w czym nie był szkolony, coś, co było jego własnym szczególnym wyborem.
Trzeba pamiętać, że słabym punktem Lota była zachłanność, to z jej powodu opuścił Abrahama i to ona zawiodła go do Sodomy. Jego niechęć do zdradzenia wujka balansowała z myślą o bogactwie, które mogłoby być jego, gdyby był jedynym krewnym Sarai; tak więc warunki dla prawdziwego wyboru zostały spełnione.
Podwyższony wybór
Większość ludzi, którzy byli wychowani do spełniania micwot i dobrych uczynków, robią to bez większego uczucia czy poświęcenia. Są one dla nich "micwami nauczonymi na pamięć".
Jest prawdą, że Bóg nie odmawia nagrody żadnemu stworzeniu i oczywiście będą nagrodzeni za spełnianie tego, czego się nauczyli. Ale nie ma tu prawie mowy
o wyższym stopniu przestrzegania micwot. Ten poziom
jest osiągany tylko przez wolny wybór, a ludzie ci rzadko mają do czynienia ze złą skłonnością.
Szczęśliwy jest ten człowiek, który wykorzystuje wszystko, co było mu dane przez wychowanie jako odskocznię, ale jego ambicją jest podniesienie się na wyższy poziom
w swoich uczynkach i w poświęceniu. (Osoba, która jest zadowolona z pracowitego, mechanicznego robienia rzeczy, do których była wychowana, ponosi wielki ciężar odpowiedzialności. Nie ma większego grzechu, niż marnowanie okazji. Nie poddawanie się wyborom jest największym grzechem marnowania sposobności, ponieważ celem stworzenia człowieka jest praktykowanie wolnej woli.)
Wzmocnione okazje
Najwyższym ze wszystkich celów jest życie Torą
i spełnianie micwot, co zapewnia, że dobre czyny są spełniane przez wybór. Wymaga to zmagania się z jecer hara na każdym stopniu. A będzie wiele okazji do konfrontacji ponieważ jecer hara najbardziej przeciwstawia się stanowczym wysiłkom podniesienia się w rozwoju moralnym i duchowym.
Gdy ktoś skutecznie sobie z tym radzi, wtedy wszystkie jego działania będą "zasługami". Nasi rabini powiedzieli: "Bóg chciał, aby Izrael miał zasługę, więc przymnożył im Tory i micwot." Nie-żydzi również doświadczają wolnego wyboru w ich własnych punktach wyboru, mają więc otwartą drogę do zdobycia zasługi.
Ale HASZEM chciał, żeby całe życie Żyda było pełne dobrych wyborów - a to znaczy - pełne zasług. Dlatego zwiększył dla nas możliwości do praktykowania Tory
i micwot. Im węższa jest linia frontu, tym większe są szansy na heroiczne czyny, a zwycięstwa są bardziej wartościowe.
Wolność
Bechira (wybór) to "wolna wola". Ale jak widzieliśmy, wolność istnieje tylko na ograniczonym terenie. Tylko
w punkcie wyboru człowiek jest wolny, by dokonywać wyborów beż żadnych przymusów. Powyżej tego punktu człowiek jest we władzy jecer hara, jest w pewnym sensie "zmuszony" działać w zgodzie z jego nakazami.
Podobnie, poniżej jego punktu wyboru, w tych sprawach, które ma już za sobą i poddał je władzy jecer tow, jest
w pewnym sensie "zmuszony" wybierać dobro. Moc jecar hara jest złamana w tych sprawach; gdyż człowiek przyjął już na siebie jarzmo Królestwa Niebios i nie ma wyboru - musi iść za Jego nakazami.
Wyższa niewola
To jest pozycja, w której człowiek znajduje się, gdy udało mu się przyjąć bojaźń przed Bogiem jako swój przewodnik. A kiedy osiąga ten szczęśliwy stan, odkrywa, że w rzeczywistości nigdy nie był wolny.
To był tylko błąd z jego strony myśleć, że był wolny, ponieważ co to za wolność - wybieranie pomiędzy prawdą a fałszem? Prawda jest rzeczywistością, fałsz jest nicością i nie jest to z pewnością ważny wybór, a wyłącznie błąd uważać "nic" za "coś". Ostatecznym celem naszej działalności jest więc przejście od "wolności" do "przymusu".
Nie chcemy pozostać w tym stanie pomieszania, w którym "prawda" i "fałsz" wydają się równowartościowymi możliwościami. Naszym celem jest osiągnięcie takiego szczęśliwego stanu, w którym czujemy wewnętrzny przymus, by spełniać wolę HASZEM; jak mówią nasi rabini: "Micwy są dekretami narzuconymi nam z góry".
Wyzwolony człowiek
Jest jednak jeszcze wyższy poziom niż ten. To jest rozpoznanie fałszywości i nierealności zła z taką intensywnością, że wszystkie pragnienia złego umierają
i człowiek kocha tylko dobro, które jest w jego sercu.
Na tym poziomie nie czuje on już dłużej "przymusu". Przymus istnieje tylko tam, gdzie jest opór. Nie można mówić o przymusie robienia czegoś, co się kocha. To jest poziom, który rabini nazywają: spełnianie rzeczy z miłości".
W tym punkcie istota ludzka staje się prawdziwie wolna
i nie ma w nim oporu przeciwko dobru, które kocha. Do tego stanu rabini odnoszą się, gdy mówią: "Nikt nie jest wolny, tylko ten, kto zajmuje się Torą". "Człowiek, który zajmuje się Torą", to ktoś, którego całe zainteresowanie
i miłość skierowane są na Torę (w takim samym stopniu, jak ktoś poświęcający się sprawom światowym, dąży do nich całym sercem.)
Tak duchowy człowiek jest człowiekiem prawdziwie wyzwolonym.
tłumaczenie Katarzyna Witwinowska z:
Rabbi Eliyahu E. Dessler, Strive for truth!, rendered into English and annotated by Aryeh Carmell, Feldheim Publishers, Jerusalem, New York, 1988.
|