|
<-- Powrót |
|
Zawziętość Można odeprzeć pobudki swojego jecer hara (skłonności do złego), nie pozbywając się jego samego, nie zagłuszając go. W takim przypadku nawet sukces w przezwyciężeniu swojej skłonności będzie w efekcie działał tak, jak naciskanie sprężyny. Im większy będzie nacisk tym większy będzie opór. To daje pewien wgląd w zasadę : "Im większy człowiek, tym większy jest jego jecer hara" (Suka 52b). Faraon powiedział: "Bóg jest sprawiedliwy, a ja i moi ludzie jesteśmy źli" i bez wątpienia był przekonany, że jest szczery mówiąc to. ( Nie potrafimy dać wiary, że tylko próbował oszukać; Tora nie przedstawia kłamstwa jako prawdy.) A jednak zaraz potem: "utwardził swoje serce" i w końcu, jak pisze Rambam, droga do skruchy i żalu okazała się dla niego całkiem zamknięta. Wyjaśnienie tego faktu jest takie, że skoro przez cały czas nie pozbywał się swojego jecer, a jedynie tłumił go, to tym bardziej jego naturalny upór bronił swoich praw i utwardzał jego serce. To jest właśnie ów efekt sprężyny, o jakim wcześniej mówiliśmy.
Odnowienie zła Dlaczego "powrócić"? Wskazuje to na ideę, że po tym jak spłoną w płomieniach Gehenny są przywracani do pierwotnego stanu i ponownie mogą płonąć - i tak dalej przez pokolenia. To oznacza, że efekt sprężyny działa nie tylko w tym życiu, lecz także w Gehennie. Co więc pozostaje po spaleniu przez płomienie ognia Gehenny nieczystości duchowej nabranej na tym świecie? Korzenie tej nieczystości są pozostawiane i stanowią one siłę dla odnawiającego się zła. Dotyczy to tylko tego rasza (złoczyńcy), który na tym świecie pozostawał pod wpływem zła zawziętości. Wszystkie nieczystości są spalane w tym świecie, za wyjątkiem zawziętości. Ona pozostaje pomimo ognia. (Można by powiedzieć, że jest to odpowiednik w sferze tuma (nieczystości), kości luz w sferze kedusza (świętości), kości, która nigdy nie ulega zniszczeniu i służy do odnowienia człowieka podczas powstania z martwych.) Z tego korzenia - tuma odnawia się i powraca do swojego pierwotnego stanu i musi być ciągle na nowo spalana. Wraz z koncepcjami tutaj dyskutowanymi możemy wypracować świeże i mądre spojrzenie. Powinniśmy rozwinąć to punkt po punkcie. Lecz kiedy chesed (dobroć) zacznie przeważać, trzeba będzie zapłacić pewną cenę. Pobłażanie sobie wzrasta wraz z obfitością, ludziom łatwiej spełniać swoje pragnienia. (Przyzwolenie seksualne określane jest w Kabale, jako zniekształcone chesed w sferze tuma). Talmud mówi nam, że Bóg jest "zły" na świat przez bardzo krótki moment, każdego dnia. Co oznacza, że każdego dnia świat potrzebuje dopływu pewnej ilości srogości po to, aby zachować równowagę w zachowaniu ludzi. Umiejętność Bilama polegała na sprecyzowaniu dokładnego momentu tej Bożej "złości", którą Bilam mógłby wykorzystać, by przekląć naród Izraela. Być może dlatego, że w takim momencie mógł on maksymalnie skupić się na nienawiści i zło-czynieniu.
Gemara mówi dalej: Prorok [Micha] powiedział Izraelowi: "Moi ludzie pamiętajcie jaką radę dał Balak... dał, a co Bilam... odpowiedział, ażeby poznać miłosierdzie Haszem..." Bóg powiedział Izraelowi: Powinniście wiedzieć, jaką wielką łaskę uczyniłem dla was, nie będąc złym podczas tych dni, kiedy Bilam próbował was przekląć... Gdyż mówił wtedy [Bilam]: "Jak mogłem sprowadzić złość na was, jeśli Bóg nie był zły" (Num. 23:8).
Lecz Bilam potrafił wykorzystać także ten brak "boskiej złości". Ponieważ "złość Boga" nie była odczuwana
w tamtych dniach, łatwiej więc było wykorzystać naturalne skłonności do pożądań. To dlatego on powiedział:
" A teraz ...pozwólcie sobie coś poradzić"; teraz nadszedł czas, aby wprowadzić plan, by łączyć ich łączyć Zawziętość i zuchwalstwo Skoro równowaga została już zaburzona przez nieobecność srogości i ludzie wpadli w pułapkę zmyślnie podłożoną przez Bilama, srogość ponownie pojawiła się
To również wyjaśnia, dlaczego Zimri nie został powalony przez Boską sprawiedliwość i nie umarł podczas plagi. Nawet gdyby widzieli ten przypadek, to nadal nie byliby Jedyną alternatywą, jaka pozostaje - jedyną w rzeczywistości podjętą przez Pinchasa było przyjęcie nadzwyczajnej drogi postępowania, że "gorliwcy go pokonają" (Raszi do Num. 25:7) Nie jest to wyrok żadnego sądu; nie jest to rozmyślny osąd. Jest to prywatny akt wynikający z gorliwości tego, kto nie potrafi znieść profanowania Imienia Boga. Bóg nazywa to: "Wyładowanie złości, którą Ja Sam powinienem mieć" (Raszi do Num. 25:11). A ponieważ naród Izraela widział to, jako wyraz osobistego uniesienia i wściekłości, a jako sąd od Boga, nie wywołało to "efektu sprężyny" i odwróciło ich bunt od Wszechmocnego na samego Pinchasa. To ocaliło sytuację.
|