Rabin Nachman z Bracławia

<-- Powrót

Tę opowieść - i wiele innych opowieści i przypowieści rabina Nachmana z Bracławia - mogą Państwo odnaleźć w wydanej przez wydawnictwo "Mercury" książce "Opowieści rabina Nachmana z Bracławia" w opracowaniu i z posłowiem Henryka Halkowskiego i z pięknymi ilustracjami Marty Gołąb. 
Książka dostępna jest m. in. w księgarni "Jarden" w Krakowie, w księgarni ŻIH-u w Warszawie i w księgarni wysyłkowej "Midrasza".

 

 Przypowieść o skażonym zbożu


Pewnego ranka król przywołał swego kanclerza i powiedział mu: "Właśnie przeczytałem w gwiazdach, że ten, kto będzie spożywał zboże, które wyrosło w ostatnim roku, oszaleje. Jak sądzisz, mój przyjacielu, co powinniśmy zrobić, aby znaleźć wyjście z tej sytuacji?" "To bardzo proste" - rzekł kanclerz. - "Nie jedzmy zboża zebranego w tym roku. Mamy jeszcze trochę zboża zebranego w roku poprzednim. W zupełności wystarczy ono dla nas dwóch do żniw w następnym roku. Spożywajmy tylko to zboże, a unikniemy popadnięcia w szaleństwo. "No dobrze" - powiedział król. - "My obaj unikniemy obłędu - ale co z innymi? Co z moimi wiernymi poddanymi? Co z mężczyznami, kobietami i dziećmi? Czy zapomniałeś o nich?" "Nie zapomniałem" - rzekł kanclerz. - "Jednak jako mąż stanu muszę myśleć praktycznie i liczyć się z faktami. Zboża z ubiegłorocznego zbioru nie starczy dla wszystkich - a tylko dla ciebie i dla mnie". "Nie podoba mi się Twoja rada" - powiedział król. - "Nie chcę oddzielać się od moich poddanych. Nie chciałbym być zdrowym na umyśle, jeśli wszyscy wokół mnie mieliby być chorzy. Jeśli nie możemy odłożyć wystarczającej ilości ziarna dla uchronienia wszystkich od szaleństwa, to lepiej będzie, jeśli i my popadniemy w obłęd jak inni. Przytomność umysłu wśród szaleńców nic nie jest warta. Jeśli cały świat popada w obłęd, nie można przyglądać się temu z boku. Poza tym w takiej sytuacji ci wszyscy szaleńcy będą sądzić, że to oni są zdrowi, a my jesteśmy obłąkani. Będziemy więc jeść to samo zboże co wszyscy inni i oszalejemy tak jak oni. Nie powinniśmy jednak zapominać o tym, co naprawdę jest zdrowiem, a co chorobą. Musimy myśleć o przyszłości i uchronić w jakiejś formie pamięć o tym, kim byliśmy i kim jesteśmy. Uczyńmy sobie zatem nawzajem na czole znak, świadczący o tym, że jesteśmy szaleni. I za każdym razem gdy ja popatrzę na znak na twoim czole, a ty na znak na moim czole - będziemy wiedzieli, że obaj jesteśmy szaleńcami".

tłumaczenie Henryk Halkowski